Udało się, znowu to zrobił! Aleksander Doba przepłynął Atlantyk!.

Udało się, znowu to zrobił! Aleksander Doba przepłynął Atlantyk!.

Dzisiaj kwadrans przed 13 czasu lokalnego Aleksander Doba dobił do brzegu w Le Conquet we Francji. Przewiosłował samotnie kajakiem Ocean Atlantycki w 110 dni pokonując dystans ok 4150 mil morskich (8100 km). W Whitestock Transport mieliśmy zaszczyt i przyjemność być częścią tego niezwykłego przedsięwzięcia. Trzecia transatlantycka wyprawa kajakowa miała niezwykle dramatyczny przebieg.

Próba wypłynięcia w maju 2016 roku zakończyła kilka dni później groźnie wyglądającym wypadkiem. Krótko po uroczystym starcie spod Statuy Wolności fale przybojowe półwyspu Sandy Hook wywróciły i wyrzuciły kajak OLO na ląd. Olkowi nic się nie stało jednakże kajak uległ poważnym uszkodzeniom. Zalane zostały wszystkie elektroniczne systemy pokładowe bez których kontynuacja wyprawy była niemożliwa.

Gdy dotarły nas wieści o wypadku wysłaliśmy maila do koordynatora wyprawy Piotra Chmielińskiego z ofertą pomocy w holowaniu uszkodzonej jednostki. Odpowiedź nadeszła błyskawicznie. Od słowa do słowa okazało się że możemy pomóc nie tyle w holowaniu ale przede wszystkim w wysyłce kajaka do Polski w celu dokonania niezbędnych napraw. Tak też się stało i OLO popłynął z Nowego Jorku do Gdyni w naszym kontenerze. Od tej pory wyprawa stała się też “naszą”. Rok później odnowiony i wyremontowany OLO powrócił do USA, dokładnie w to samo miejsce gdzie fale wyrzuciły go na brzeg. Aleksander Doba mógł kontynuować wyprawę a reszta jest historią która dzisiaj doczekała się szczęśliwego zakończenia.

Gratulujemy Olkowi Dobie i jego zespołowi niesamowitego wyczynu. Możemy w spokoju odetchnąć i odpocząć od niesamowitych emocji towarzyszących przez cały okres trwania wyprawy. Do czasu aż Olkowi wpadnie do głowy kolejny zwariowany pomysł… W razie czego jesteśmy na posterunku!